W marcu Sejm wybrał sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Mimo to prezydent Karol Nawrocki w ubiegłym tygodniu przyjął ślubowanie tylko od dwóch. Pozostali sędziowie zdecydowali się samodzielnie zorganizować zaprzysiężenie w Sejmie, które odbyło się się dzisiejszego po południa. „To jest naprawdę dobry dzień dla demokracji” – mówi Waldemar Żurek, komentując czwartkową uroczystość.
Minister sprawiedliwości w rozmowie z PAP stwierdził, że uroczystość, która miała miejsce dziś w Sejmie to reakcja na bezczynność głowy państwa. Jak sam stwierdził, „dzisiaj narodził się zgodny z prawem, nowy rodzaj” rozwiązania dotyczącego funkcjonowania organów państwowych. „Jakiś organ, niezwykle ważny dla państwa nie wykonuje swoich czynności, więc szukamy prawniczego wyjścia i to prawnicze wyjście właśnie dzisiaj zostało znalezione” – zaznaczył Żurek.
Następnie dodał, że „chciałby, żeby ci sędziowie skutecznie objęli urząd w budynku Trybunału Konstytucyjnego i żeby nie było 'Trybunałów bis’, tylko jeden legalny Trybunał”. Minister zwrócił także uwagę na to, jaką rolę pełni w tej sytuacji prezes TK Bogdan Święczkowski. „On musi mieć świadomość, że dalsze łamanie prawa może się dla niego skończyć poważnymi konsekwencjami[…] To łamanie prawa polegałoby w tej sytuacji właśnie na próbie niewpuszczenia nowo wybranych sędziów do siedziby Trybunału” – ostrzegł Żurek.