Wciąż nie milknie echo po niedzielnym wywiadzie, którego Karol Nawrocki udzielił Bogdanowi Rymanowskiemu w Polsat News. Poza głośnymi słowami, które prezydent skierował do szefa polskiego rządu Donalda Tuska, równie dużo mówi się o momencie, w którym wspomniał o prof. Marcinie Matczaku. Głowa państwa szybko doczekała się odpowiedzi, która obiegła Polskę.
Ostatnio spore kontrowersje wzbudził ubiór prezydenta podczas spotkania z polskimi olimpijczykami rywalizującymi w ZIO 2026. Przypomnijmy, że miał on wówczas na sobie założoną koszulkę marki „NOWROCKY”. Prowadzący rozmowę Bogdan Rymanowski przytoczył na wizji słowa Matczaka, który w swoim felietonie napisał, że Karol Nawrocki „zrobił z siebie słup ogłoszeniowy”. „Pan prof. Matczak chce, żebym chodził nagi? Jak sobie państwo wyobrażacie ubieranie prezydenta RP? Kto by chciał mnie ubierać? Prof. Matczak? Jeśli komukolwiek wydaje się, że będzie ubierał prezydenta Polski, to jest w błędzie” – przekonywał Nawrocki. Na odpowiedź profesora nie musiał długo czekać.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej powinien mieć świadomość, że wszystko, co robi w trakcie wykonywania swoich obowiązków, jest reprezentowaniem Ojczyzny. Trudno jednak od człowieka, który uważa za normalne zażywanie w trakcie wykonywania tych obowiązków snusu, by uznał reklamowanie prywatnej, rodzinnej marki za coś problematycznego. Panie Prezydencie – niech Pan nosi, co chce, i niech Pan żuje, co chce. Ale niech Pan pozwoli innym ludziom oceniać, że to, co Pan robi to po prostu wstyd! – zareagował Matczak.