Kosiniak-Kamysz ostro z mównicy o Boguckim! „Żaden przedstawiciel Prezydenta RP w historii nie posuwał się do…”

Bycowkraju

wrz 4, 2026

W piątek tuż po godzinie 9. Sejm wznowił trzydniowe posiedzenie. W jego trakcie posłowie na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego powołali Macieja Berka, na którego zagłosowało 226 osób. Wcześniej w bardzo nieprzychylny sposób o jego kandydaturze wypowiedział się Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta. Tuż po nim na sejmową mównicę wszedł Władysław Kosiniak-Kamysz, który odgryzł się szefowi Kancelarii Prezydenta za jego słowa.

„Zapomnieliście o swoich wyborcach, zapomnieliście o swoich hasłach, zapomnieliście o tych okrzykach: Konstytucja, praworządność, również o tych sędziach, którzy z wami ze świeczkami stali na różnego rodzaju manifestacjach. Pytanie tylko właśnie, czy zapomnieliście? Być może część z państwa się jeszcze ocknie, ale inni w ogóle w to nigdy” – grzmiał Bogucki ws. kandydatury Berka na sędziego TK. Chwilę po nim na mównicy pojawił się szef MON. „Zacznę od oceny sytuacji, która miała miejsce przed chwilą, bo ona jest bez precedensu jednak w tej izbie” – rozpoczął.

„Przedstawiciel prezydenta, w momencie, kiedy to nie prezydent wybiera sędziów TK, próbuje wpłynąć na suwerena, przedstawicieli narodu, i zabiera głos w tej izbie, żeby zablokować demokratyczny wybór sędziego TK.[…] Żaden przedstawiciel Prezydenta Rzeczpospolitej w historii nie posuwał się do takich zachowań, żeby wpływać na tego suwerena, na którego się pan przed chwilą powoływał” – powiedział ostro nt. wcześniejszego wystąpienia Boguckiego.

Następnie Kosiniak-Kamysz wprost zapytał, „komu ma służyć ta dzisiejsza debata”. „Pana głos miał służyć ochronie politycznych interesów pańskiego środowiska tylko i wyłącznie. Pański głos wynika z potwornego strachu, bo waszą działalność przez osiem lat, szczególnie w obszarze wymiaru sprawiedliwości i praworządności, można opisać w ten sposób – wszystko, co robiliście było, żeby zawłaszczyć państwo, zniszczyć demokratyczne podstawy, stworzyć ustrój autorytarny” – skwitował wicepremier.