Wciąż nie milknie echo środowej awantury, do której w Sejmie doszło pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim a Romanem Giertychem. Oprócz nagrań, które obiegły Polskę, na jaw wciąż wychodzą nowe fakty. Jeden z nich ujawniła posłanka Polski 2050 Magdalena Sroka, która opisała, w jaki sposób w trakcie całego zajścia miała zostać potraktowana przez posła Prawa i Sprawiedliwości, Mariusza Goska.
Sroka w Programie III Polskiego Radia ujawniła szokujące zachowanie Mariusza Goska. Według jej relacji najpierw miał on straszyć Tomasza Trelę z Lewicy, a następnie zaczął jej grozić. „Później, wychodząc z sali plenarnej, zaczynał straszyć mnie. Aż Marek Sawicki, który siedzi za mną w ławach, musiał wstać i go uspokajać” – mówiła na antenie radiowej rozgłośni. Jak się okazuje, to nie wszystko. Jeszcze bardziej wstrząsające jest to, co miał powiedzieć do niej chwilę później.
Sroka twierdzi, że poseł PiS powiedział do niej, że „będzie siedzieć” oraz „zobaczysz, co my, ci zrobimy, jak wrócimy do władzy”. „W oczach posła Goska już nie było chęci wymiany na argumenty, sporu. Oczywiście my w wielu kwestiach możemy się nie zgadzać, ale debata zupełnie inaczej wygląda. Tam było widać czystą nienawiść, taką prawdziwą nienawiść” – dodała.