Podczas jednego z wrześniowych posiedzeń Sejmu posłowie na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego powołali Macieja Berka. Nie doczekał się on jednak od prezydenta Karola Nawrockiego zaproszenia do złożenia ślubowania. Tym samym Berek zdecydował się na radykalny krok i w środę po godzinie 9:00 złożył przysięgę w gabinecie marszałka Sejmu, Włodzimierza Czarzastego.
Maciej Berek następnie wraz z innymi sędziami udali się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Pod budynkiem doszło do przepychanek między policją, a protestującymi osobami, którzy blokowali dostęp do TK. Ostatecznie udało się mu dostać do środka, a furorę w sieci nagranie robi, na którym stoi korytarzu obok Bogdana Święczkowskiego. „Korzystacie państwo wyjątkowo z ochrony SOP-u, warunkowo macie zgodę w dniu dzisiejszym na to, żeby być tutaj” – powiedział prezes TK. Maciej Berek odpowiedział mu ze stoickim spokojem. „Jeszcze jakieś porządkowe rzeczy pan ma?” – zapytał. „Nie, nie” – odparł Święczkowski. „To przejdźmy do rozmowy” – dodał Berek. Nagranie z całej sytuacji jest do zobaczenia poniżej.
Widok dnia! 😂 Sędzia Berek w TK, a Święczkowski macha palcem do funkcjonariuszy SOP: „Wyjątkowo dzisiaj wam pozwalam”.
Berek spokojnie: „Jeszcze jakieś sprawy porządkowe? To przejdźmy do rozmowy”.I rusza do gabinetu. A za nim Święczkowski😂 pic.twitter.com/8NK01CFQXA
— Pani Prezes 👠 (@PaniNaSzpilkach) October 14, 2026