Szef polskiego rządu Donald Tusk rozgrzał dziś sieć zdjęciem, na którym jeździ konno. Napisał przy tym „jeździłem słabo, ale za swoje”, co nie trudno się domyślić jest szpilą wymierzoną w kierunku Karola Nawrockiego. Przypomnijmy, że kilka dni temu w „Gazecie Wyborczej” ukazał się artykuł, z którego wynika, że prezydent wraz z żoną i córką mają do dyspozycji konie w jednej z prezydenckich rezydencji.
„Jest koń dla prezydenta, jego żony i mały konik dla Kasi (córki prezydenta). Do tego jest instruktor jazdy, obsługa stajni i przyczepy do wożenia koni” – miał poinformować jeden z informatorów „Gazety Wyborczej”. O całą sytuację zapytana została już Kancelaria Prezydenta. „Konie nie stanowią własności Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i nie zostały przez Kancelarię nabyte. Ich właścicielem jest Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, będące odrębną jednostką sektora finansów publicznych, działającą w formie instytucji gospodarki budżetowej” – odpowiedziano. Śladami premiera poszedł Radosław Sikorski, którego zdjęcie możecie zobaczyć poniżej.
