14 lutego widzowie TVN24 mieli okazję obejrzeć wywiad z Martą Nawrocką. Rozmowa, którą przeprowadziła Joanna Kryńska odbiła się bardzo szerokim echem. Wszystko za sprawą trudnych tematów, które poruszono na wizji. Pierwsza Dama m.in. wprost zadeklarowała, że jest przeciwniczką przerywania ciąży. Odnosząc się natomiast do kwestii in vitro zaznaczyła, że nie ograniczałaby do niego dostępu osobom, które nie mogą mieć potomstwa.
Wywiad żony prezydenta Nawrockiego wzbudził mieszane uczucia. Jedną z osób, które zabrały głos jest prof. Magdalena Środa. „Na wywiad prezydentowej Nawrockiej w TVN24 spuszczę zasłonę milczenia, bo była w nim więcej niż żenująca. Może lepiej żeby wybrała rolę poprzedniczki, która na dziesięć lat straciła mowę i kompromitowała się tylko głupimi uśmieszkami przy swoim głupim mężu” – pisze prof. Środa na wstępie swojego wpisu.
„Dlaczego nasze kolejne pary prezydenckie (pomijam Wałęsę) reprezentują coraz gorszy poziom: intelektualny, polityczny, retoryczny, etykietalny… Notuję drastyczny spadek, ku samemu dnu, z którym mamy obecnie do czynienia. A przecież każdy, gdy zamierza odegrać jakąś rolę publiczną powinien przygotować się do niej: uczyć się, chociażby wymowy, argumentacji, języków obcych, uczyć się również na błędach poprzedników, ale przede wszystkim dobrać sobie światłych doradców, pracować nad swoim obyciem, wiedzą, jakoś doskonalić się! Pałac daje takie możliwości, zwłaszcza pani prezydentowej. No i to poczucie wstydu, jak jej nie wstyd być tak nieudolną, pustą, manipulowalną?” – zakończyła.