We wtorek odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, którą zwołał prezydent Karol Nawrocki. Wzięli w niej udział m.in. przedstawiciele rządu czy Kancelarii Prezydenta, a jednym z głównych tematów rozmowy był spór wokół Trybunału Konstytucyjnego. Możliwości zabrania głosu nie miał szef polskiego rządu Donald Tusk, którego Nawrocki notorycznie krytykował.
„Pełną odpowiedzialność za wszystkie nielegalne działania, jak zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia, wejście do Trybunału Konstytucyjnego od strony KPRM, ponosi jeden człowiek, obecny na tej sali, do którego się uśmiecham, ale którego działań nie rozumiem, nie akceptuję i przeciwko którym występuję, pan premier Donald Tusk” – grzmiał Nawrocki w trakcie posiedzenia RBN. Zachowanie głowy państwa nie spodobało się słynnej aktorce Krystynie Jandzie, która gościła w programie „Zawsze na temat” emitowany na antenie TVP3.
„Ja po prostu już nie mogę wytrzymać tego wszystkiego. Strasznie mnie to denerwuje i „niepokój” to jest za małe słowo. Ja w tej chwili zdążyłam jeszcze usłyszeć to chłostanie premiera przez prezydenta, wyjeżdżając z domu tutaj do państwa, i po prostu myślałam, że śnię. Myślałam, że telewizor wyrzucę przez okno, ponieważ te zarzuty, ten ton i ta arogancja, a jeszcze nie pozwolenie na jakąkolwiek odpowiedź po prostu mnie oburzyły.[…] Z jednej strony jest agresja, a z drugiej strony jest oniemienie, ponieważ ja też mam takie uczucie oniemienia na to wszystko, co słyszę. To, co dzisiaj usłyszałam z ust prezydenta, po prostu wprawiło mnie w taką perturbację. Podziwiam premiera Tuska, że on to wytrzymał” – powiedziała.