Karol Nawrocki w wywiadzie w Polsat News nie omieszkał się uderzyć w Waldemara Żurka. Miało miejsce to w momencie, kiedy zapytano go czy podpisze ustawę o KRS. „Ustawa została przygotowana przez pana ministra Żurka, który dał się poznać jako człowiek, który nie szuka dialogu. Minister Żurek dał się poznać jako taki prawny terrorysta” – powiedział gość programu „Śniadanie Rymanowskiego”.
Minister Żurek nie mógł nie odnieść się do tych słów, zrobił to w rozmowie „Faktem”. „Komentowanie takich słów, które wypowiada głowa państwa, jest wejściem na poziom, którego nie akceptuję” – powiedział minister sprawiedliwości, po czym zaznaczył, że „Polacy oczekują od władzy porozumienia i rozwiązania problemów, chociażby przewlekłości w sądach”. Następnie wypowiedział się o samej ustawie o KRS.
„Ten projekt to dobre i kompromisowe rozwiązanie. Od pierwszego dnia pracy nad nim publicznie wyrażałem wolę dialogu. Było to skierowane wprost do prezydenta. Nie było ani jednego sygnału, by prezydent chciał rozmawiać. To nie minister Żurek ma zapraszać prezydenta, bo to nie on jest głową państwa” – przekonywał. Najgłośniej zrobiło się o tym, co powiedział później. „Ja będę robił swoje, tak by Polacy poczuli, że chcemy zmieniać sądy dla ich dobra, a nie tracić czas czy niszczyć system, jak robił to minister Ziobro, wywodzący się przecież z ludzi politycznie związanych z prezydentem. Panie Prezydencie, proszę spojrzeć w lustro, a nie obrażać innych” – ostro zwrócił się do Nawrockiego.